czwartek, 21 sierpnia 2014

Siemie lniane




Na wielu stronach oraz forach internetowych możemy przeczytać mnóstwo informacji na temat siemienia lnianego dlatego też postanowiłam podjąć ten temat na blogu i przekazać Wam kilka rzetelnych informacji . Maleńkie, płaski i szarobrązowe ziarenka siemienia lnianego charakteryzują się  wysoką zawartością

 - błonnika
- witaminy E
- Omega 3
- witaminy B1
- witaminy B6
- żelaza


- magnezu

- siemię lniane jest bogatym źródłem błonnika pokarmowego, którego zadaniem jest poprawa perystaltyki jelit, daję uczucie sytości oraz wspomaga odchudzanie
- Siemię lniane stymuluje porost włosów, wzmacnia paznokcie i oczyszcza cerę
- ziarna są też bardzo pomocne w zapaleniu oskrzeli, kaszlu, pomagają w chorobach skórnych, leczeniu oparzeń i odmrożeń,
- można je stosować na trudno gojące się rany, w wysuszeniu skóry, przy skłonnościach do łuszczenia i pękania naskórka.
Fitoestrogeny zawarte w ziarnach blokują receptory estrogenowe, co prowadzi do zmniejszenia podatności na nowotwory. Dodatkowo fitoestrogeny w pewnym stopniu mogą przeciwdziałać niektórym niekorzystnym dolegliwościom związanym z menopuzą.
Witamina E, jest skutecznym przeciwutleniaczem, a więc chroni komórki organizmu przed szkodliwym wpływem wolnych rodników. Ponadto występując razem z kwasem tłuszczowym omega-3, oraz flawonoidami, wywiera ochronny wpływ na serce, przeciwdziała zaćmie, miażdżycy, udarowi mózgu, pomaga też obniżyć wysokie ciśnienie krwi.



Jak spożywać siemię lniane? Nie zaleca się jedzenia ziarenek na sucho ponieważ mogą one utknąć w przewodzie pokarmowym. Ziarenka należy zmielić najlepiej jest używać ich od razu, na świeżo. Mają neutralny i łagodny smak dlatego zmielone można stosować do jogurtu, sałatki, musli, ciasteczek, chleba, sosu, koktajlu…
Można też przygotować napój: 2 (lub mniej) płaskie łyżki wsypać do małego garnka wlać ok. 1,5 szklanki gorącej wody. Całość bardzo dokładnie wymieszać tak aby oderwać ziarenka od dna i gotować przez 10 minut na najmniejszym ogniu. Po tym czasie odcedzić ziarna od śluzowatego napoju. Odczekać 20-30 minut, po tym czasie napój jest gotowy do spożycia. M.in. picia takiego napoju przez miesiąc to realny i naturalny sposób na szybszy porost włosów.



Stosujecie siemię lniane, macie jakieś doświadczenia :)?




17 komentarzy:

  1. miałam fazę gdy często stosowałam, teraz trochę o nim zapomniałam, dodawałam do owsianki lub jogurty . jeszcze laminowanie włosów do wypróbowania mi zostało.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jem mielone i na włosy robię napar z ziarenek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja dodawałem do owsianki ale całe nie zmielone ,widzę że źle robiłem :)
    nie mam czym mielić szkoda że w całości nie można ich jeść

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogólnie nie powinno się zjadać całych:) ziarna można zmielić w dowolnym młynku :)

      Usuń
    2. A w pieczywie są całe ziarna, to też źle ?

      Usuń
    3. w pieczywie znajduje się bardzo niewielka ilość ziaren lnu

      Usuń
  4. Od czasu do czasu dodaję do śniadania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja uwielbiam własnie całe surowe nasionka i dodaję je do owsianki :)
    An.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja mama dodaje siemię do chleba, który sama robi i wychodzi świetnie ;)

    www.am-kubicowelove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam w domu i sproszkowane i takie, sypnę czasami do sałatki :) Mam też zamiar kleiku używać np. do robienia gołąbków czy ogólnie zlepiania ciast :) Tak zamiast jajka :)

    www.zdrowotnieiradosnie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. chyba się nie skuszę tym razem :) moja siostra to lubi ale ja jakoś nie mogę się przekonać do tego

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja mama chętnie siemie lniane w różnych wariacjach gustuje. Nawet dała mi jedno opakowanie, ale jakoś nie mogłam się przekonać. Może w końcu nadeszła pora!

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam siemię, dodaję je do chleba i kanapek (choć teraz dopiero widzę, że nie powinnam jeść w całości), a kisiel z siemienia stosuję na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. siemię lniane można również wykorzystać do zrobienia naturalnego żelu do włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Żel do włosów jest cudowny! Ten glutek z siemienia ma też inne zastosowania. Świetnie nawilża skórę i przyspiesza gojenie ran. Ja piję codziennie glutka z dodatkiem soku z malin domowej roboty. Na końcu rozgryzam pestki i do tej pory żyję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Od miesiąca piję i zauważyłam że przestały wypadać mi włosy.

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każdy komentarz ♥
Jeśli mój blog przypadł Ci do gustu to obserwuj, gdy spodoba mi się Twój chętnie zrobię to samo. :)